Al Ries, Jack Trout
Tak
jak w przypadku walki o konsumenta, tak również w przypadku walki o głosy
wyborcze, główną linią frontu jest świadomość wyborcy, w której politycy
staczają walkę na wizerunki.
Marketing
w polityce rządzi się tymi samymi generalnymi zasadami, które dotyczą marketingu
komercyjnego. Zauważalne różnice strukturalne pomiędzy procesem kształtowania
wizerunku polityka i marki produktu nie wpływają jednak na funkcjonowanie
rynkowych relacji między uczestnikami kampanii wyborczej (patrz "A&Y"
nr 5).
W
promocyjnej kampanii komercyjnej wyróżnia się wiele czynników decydujących
o jej skuteczności. Poza wizerunkiem marki, decydującymi o sukcesie rynkowym
są cena produktu, jego dostępność, zapotrzebowanie na kategorie produktu
itd. Natomiast w przypadku kampanii wyborczej, jej skuteczność niemal w
całości uzależniona jest od właściwego kształtowania wizerunku polityka.
To wizerunek jest zasadniczym kryterium wyboru w momencie dokonywania transakcji
w lokalu wyborczym. Warunkiem niezbędnym uzyskania pożądanego wizerunku
jest skonstruowanie i konsekwentne wdrażanie systemu tożsamości kandydata.
Proces kształtowania tożsamości
Na
tożsamość polityka, czyli na zbiór cech, które umożliwiają mu pozytywne
odróżnienie się od innych polityków, składa się przyjęty przez niego program
wyborczy, który rozumieć można jako deklarowany przez niego system wartości
(przejawiający się m.in. w systemie zachowań) i system komunikowania się,
w skład którego wchodzi system identyfikacji wizualnej (logo partii, wygląd
polityka, kolorystyka, symbole) i leksykalnej (imię i nazwisko, nazwa partii,
hasła i slogany, język przemówień). Założony model struktury tożsamości
powinien odpowiadać oczekiwaniom grup wyborców, o głosy których polityk
chce się ubiegać. Konglomerat elementów składowych jego systemu tożsamości
powinien tworzyć spójną całość, która w założonej perspektywie czasowej
kampanii wyborczej powinna znaleźć jak najpełniejsze odzwierciedlenie w
postaci wizerunku.
Podobnie
jak w przypadku systemu tożsamości firmy, tożsamość polityka powinna "wybiegać
do przodu". Znaczy to, że system tożsamości polityka nie może wyrażać obecnego
potencjału, ale musi być odzwierciedleniem celów, do których polityk dąży
(określając tożsamość marki firmy, która np. chce zbudować sieć stacji
benzynowych, nie bierze się pod uwagę tego, że na razie ma tylko jedną
stację, ale to, że za dwa lata będzie miała ich pięćdziesiąt).
Wizerunek polityka
Wizerunek
rozumiany jako wyobrażenie o polityku powstające w świadomości wyborców
jest pochodną procesu kształtowania systemu jego tożsamości. Im bardziej
świadomie jest on kształtowany, tym większa szansa, że luka między tożsamością
a wizerunkiem będzie mniejsza.
Kształtowanie
tożsamości polityka jest procesem. Ciekawą różnicą pomiędzy procesem kształtowania
tożsamości polityka a marki produktu jest wspólny dla wszystkich nabywców
moment, w którym dokonują wyboru (zakupu).
Sytuacja komunikacyjna
Nie
można sprowadzać procesu kształtowania wizerunku do ram czasowych najwyżej
kilkumiesięcznych kampanii wyborczych. Rzadko się zdarza, aby w jakichkolwiek
wyborach (zwłaszcza parlamentarnych i prezydenckich) startował polityk
zupełnie nieznany.
Wyborcy
budują sobie wyobrażenie o polityku na podstawie pierwszego komunikatu
określającego jego cechy, także wtedy, kiedy nie myśli jeszcze o karierze
polityka. Jest to jeden z głównych powodów narzucających konieczność przeprowadzenia
gruntownych badań marketingowych, które w momencie decyzji o kandydowaniu,
zarysują nam obecny wizerunek, określą potencjał do wykorzystania i pomogą
wskazać kierunek kształtowania wizerunku.
Proces
kształtowania wizerunku jest z natury złożony i wymagający solidnej analizy
sytuacji komunikacyjnej polityka. Praktyka komunikacji marketingowej wskazuje,
że oprócz przemyślanych i zorganizowanych kampanii, dzięki którym wysyłane
są pożądane komunikaty, do świadomości potencjalnego wyborcy napływa wiele
sygnałów niekontrolowanych. Na wizerunek polityka wpływa więc w równym
stopniu oficjalna ulotka i film wyborczy, ale i komentarze konkurencyjnych
polityków, wizerunek innych polityków partii, wizerunek żony kandydata,
plotki o zachowaniu się dzieci w szkole, potknięcia językowe członków sztabu
wyborczego itp.
Polityk markowy
Każdy
polityk ma swoją mniej lub bardziej widoczną tożsamość. Każdy, poprzez
aktywność publiczną, generuje wizerunek swojej osoby. Nie każdy jednak
może powiedzieć o sobie, że zbudował swoją markę.
Cytowany
na wstępie Jack Trout twierdzi, że markę buduje się nie przez kilka, lecz
kilkadziesiąt lat, wytyczając nieprzekraczalne granice, których należy
się konsekwentnie trzymać. Zbudowanie marki polityka jest o wiele trudniejsze
niż budowanie marki firmy lub produktu. Łatwiej jest przez kilkanaście
lat wmawiać klientom, że Volvo jest samochodem bezpiecznym, a VW niezawodnym.
Polityk ze swej opurtunistycznej natury podlega zmianom. Niewielu jest
takich, którzy przez lata głoszą te same poglądy i - co trudniejsze - w
procesie ich konsumpcji przez wyborców (kiedy już zostali wybrani i mają
szansę spełniać obietnice wyborcze) nie powodują dysonansów poznawczych
rzucających cień na wizerunek, a przecież - jak twierdzi prof. Altkorn
- dopiero połączenie działań firmy (w naszym przypadku polityka) z doświadczeniami
konsumentów powoduje powstanie marki.
Artur Gnat